Partnerzy
Serwisu

Partnerzy
Merytoryczni

Krzysztof Pałgan
fot. RELPOL

Energetyka wczoraj i dziś – Wywiad z Krzysztofem Pałganem z firmy Relpol

Energetyka wczoraj i dziś to seria wywiadów z branżowymi ekspertami, decydentami, pasjonatami oraz firmami, budującymi wspólnie sektor energetyki. Zapraszamy na rozmowę z Krzysztofem Pałganem – Prezesem Zarządu Relpol SA.

Firma Relpol SA działa na rynku od 1991 r. W jaki sposób powstała?

Firma swoje początki ma w 1958 roku, kiedy to Zarządzeniem Ministra Przemysłu Maszynowego nr 30 zapadła decyzja o utworzeniu zakładu Przekaźników w Żarach, jako oddziału Zakładów Wytwórczych REFA w Świebodzicach. 1 stycznia 1965 roku zarządzeniem nr 43 Dyrektora Zjednoczenia PA i AP z dnia 17.12.1964 r. firma stała się częścią Lubuskich Zakładów Aparatów Elektrycznych MERA-LUMEL. Pełną samodzielność zakład uzyskał w lipcu 1982 roku, kiedy to rozpoczyna funkcjonowanie Zakład Przekaźników w Żarach. W grudniu 1990 roku uchwałą Rady Pracowniczej zapadła decyzja o prywatyzacji firmy. Relpol jako drugi zakład w Polsce został sprywatyzowany metodą prywatyzacji pracowniczej. W marcu 1991 roku rozpoczęła działalność spółka akcyjna Relpol SA, która w tej formie prawnej i pod tą nazwą funkcjonuje do dnia dzisiejszego. W 1996 roku, jako 55. firma w Polsce zadebiutowała na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.

Jak wyglądały początki Państwa działalności? Z jakimi problemami musieliście się zmierzyć?

Przejście od gospodarki planowanej do wolnego rynku było dla firmy szansą, którą wykorzystała. Z jednej strony całkowite załamanie popytu planowego, a z drugiej nowy otwarty rynek. Niestety konkurencja technologicznie przewyższała firmę, jednak dzięki współpracy ze strategicznymi partnerami, transferowi technologii oraz rozwojowi produktów pod konkretne potrzeby rynkowe, z których tradycyjnie Relpol wyrósł i miał w tym zakresie bogate doświadczenie techniczne, pozwoliło pozyskać strategiczne kontrakty oraz unowocześnić i rozszerzyć ofertę – przede wszystkim o przekaźniki miniaturowe. Znalazły one swoje miejsce w szczególności na rynku europejskim, gdzie opłacalność produkcji przekaźników przemysłowych i miniaturowych malała za sprawą rosnącej globalizacji i masowo produkowanych rozwiązań azjatyckich. Pomimo tego, marka Relpol, znana już od lat 90. z solidności konstrukcyjnej, elastyczności i dopasowywania produktów do potrzeb, okazała się być bardzo konkurencyjna wobec Azji.

Jakie produkty oferowaliście, które z nich okazały się największym sukcesem?

Przekaźniki przeznaczone dla branży energetycznej i automatyki przemysłowej stanowiły podstawę oferty firmy. Nastąpił ich rozwój w kierunku miniaturyzacji. Później dołączyła grupa przekaźników miniaturowych szeroko stosowanych w elektronice, z których z kolei wyrosła cała rodzina przekaźników modułowych przeznaczonych do automatyki budynkowej, a także przekaźniki programowalne NEED. Kolejną, ostatnio najbardziej dynamicznie rozwijającą się grupą produktową były przekaźniki wysokoprądowe stosowane głównie w inwerterach solarnych oraz w ładowarkach samochodów elektrycznych. Ponadto poszerzyliśmy swoją ofertę o specjalne wykonania przekaźników przemysłowych i miniaturowych dla elektroniki z wyższą klasą niepalności oraz odpornością na wstrząsy, wykorzystywane w transporcie szynowym.

Jak Wasze portfolio produktowe wygląda obecnie?

Dziś nasze portfolio to ok. 4000 czynnych indeksów w ok. 40 grupach produktowych, z których wiodącymi są przekaźniki przemysłowe, miniaturowe i wysokoprądowe, tzw. solarne, a także gniazda i akcesoria do wszystkich typów przekaźników oraz przekaźniki półprzewodnikowe.

Grupy produktowe Relpol
Główne grupy produktów – oferta, fot. Relpol
Produkty Relpol
Główne grupy produktów – udział, fot. Relpol

Czy możecie pochwalić się innowacyjnymi rozwiązaniami, które macie zamiar wprowadzić na rynek w najbliższej przyszłości?

Obecnie największe rozwojowe zadanie inwestycyjne dotyczy zmniejszenia energochłonności działania przekaźników przemysłowych i w tym zakresie prowadzimy projekt badawczo-rozwojowy przemysłowego przekaźnika bistabilnego, a więc takiego, który pobiera energię tylko przy zmianie stanu. Jest to duży projekt o wartości ponad 31 mln zł, dzięki któremu w 2023 roku projekt nowego rozwiązania będzie gotowy wraz z całym procesem jego automatycznego wytwarzania. Oszczędności dla środowiska i użytkowników wynikające ze zmniejszonego zapotrzebowania na energię elektryczną przez te przekaźniki liczone będą w GWh, milionach złotych oraz tysiącach ton CO2 mniejszej emisji rocznie. Produkt wejdzie do sprzedaży w 2024 roku i liczymy, że w dobie zielonej transformacji znajdzie szerokie zastosowanie. Tempo zdobywania rynku będzie oczywiście zależało od kondycji przemysłowej gospodarki europejskiej, której rozwój znacznie zwolnił w ostatnim czasie, co spowodowane jest przynajmniej kilkoma czynnikami jednocześnie.

Czym różni się obecna energetyka od tej sprzed kilkunastu czy kilkudziesięciu lat?

Energia elektryczna jest najłatwiejszą do przesyłania, dystrybucji i przetwarzania energią. Stąd też jej udział w gospodarce i naszym życiu jest ogromny oraz będzie wzrastał. Zmieniają się sposoby, źródła i miejsca jej wytwarzania oraz przetwarzania. Z systemu scentralizowanego produkcji energii, który wymagał przesyłu i dystrybucji w inne rejony kraju przechodzimy w system zdecentralizowany, gdzie wytwarzanie odbywa się blisko odbiorcy. Zmieniają się również źródła produkcji energii, z paliw kopalnianych i stabilnego wytwarzania w kierunku OZE charakteryzujących się zmiennością dostępu do nich.

Ponadto zmieniają się też odbiorniki. Urządzenia codziennego użytku obniżają swoją energochłonność, ale jest ich coraz więcej, więc zapotrzebowanie na energię rośnie. Pojawiają się także odbiorniki wymagające dostępności dużej mocy chwilowej, takie jak ładowarki do pojazdów elektrycznych.

Dużym wyzwaniem staje się zapanowanie nad dostępnością i regulacją mocy oraz parametrów jakościowych energii elektrycznej. Na każdym etapie – wytwarzania, przesyłu, dystrybucji, przetwarzania i konsumpcji energii elektrycznej – konieczne są układy do kontroli prawidłowości zachodzenia tych procesów. Niezbędne są tu urządzenia, takie jak przekaźniki, które zapewniają bezpieczeństwo układom technicznym oraz ludziom, a także rzetelne dane niezbędne w procesie logicznych działań łączeniowych.

Jak będzie wyglądała energetyka w przyszłości? Czy polska energetyka rozwija się w dobrym kierunku? Czego w niej brakuje?

Energetyka przyszłości to odnawialne źródła (każde wytwarzanie energii, które bazuje na zużyciu zasobów ziemskich, w długiej perspektywie nie jest korzystne dla naszej planety) i inteligentny odbiór energii (dostosowujący się w sposób automatyczny do jej dostępności).

Polska energetyka zbyt zachowawczo podchodzi do konieczności wdrażania niezbędnych zmian, stąd wyzwania są większe niż w innych krajach europejskich, które wyprzedzają Polskę w transformacji systemów energetycznych. Brakuje nam odwagi w podejmowaniu decyzji o zróżnicowaniu źródeł energii, miejsc jej wytwarzania oraz dostosowywania systemu przesyłowo-dystrybucyjnego. Mam tu na myśli zarówno inwestycje publiczne (atom, farmy wiatrowe na morzu, energia solarna i inne), jak i prawo określające bardzo konkretnie kierunki rozwoju i pozwalające inwestorom prywatnym uczestniczyć w procesie transformacji.

Jak szeroko pojęty rozwój OZE czy elektromobilności wpływa na elektroenergetykę, w jaki sposób rozwiązać problemy infrastrukturalne w tym zakresie?

OZE to niestabilność podaży, zatem wyzwaniem jest wplecenie jej w system wytwarzania w sposób stabilny, magazynowanie energii i regulacja parametrów sieci. W przypadku elektromobilności z kolei problemem jest chwilowe wysokie zapotrzebowanie na moc, a co za tym idzie dostępność energii u jej źródeł oraz rozbudowa infrastruktury. Nie jestem sobie w stanie wyobrazić przystosowania infrastruktury w najbliższych 10 latach do naprawdę szerokiego wykorzystania elektromobilności, jednak można zacząć od transportu publicznego. Transport osobowy indywidualny na szeroką skalę może się rozwinąć przy domach jednorodzinnych, gdzie infrastruktura energetyczna nie będzie wymagała dużej ingerencji systemowej przy jednoczesnej inwestycji właścicieli, np. w panele słoneczne i automatykę regulującą produkcję, ładowanie oraz konsumpcję dostępnej energii.

Patrząc z perspektywy czasu. Co pozwoliło Państwa firmie osiągnąć sukces?

Organiczny rozwój produktowy podążający za trendami i potrzebami rynkowymi. Elastyczność w stosunku do partnerów handlowych, dostępność naszych produktów do szerokiej rzeszy odbiorców poprzez rynek dystrybucji, solidna marka budowana przez lata jakością i rzetelnością na polskim oraz europejskim rynku, a także wiedza techniczna, technologiczna, doświadczenie i zaangażowanie naszych pracowników.

Jakie mają Państwo plany na najbliższą przyszłość, a jakie są plany długoterminowe?

Kluczowymi obszarami aplikacji naszych wyrobów są energetyka, elektronika oraz automatyka przemysłowa i budynkowa. To zapewne się nie zmieni, gdyż transformacja energetyczna, rozwój odnawialnych źródeł energii oraz infrastruktury energetycznej czy elektrycznego transportu publicznego, a także konieczność automatyzacji procesów produkcyjnych, to perspektywiczne dla naszych wyrobów obszary branży. To właśnie dla nich przeznaczony będzie rozwój naszych produktów i ich szeroka dostępność na rynku.

Produkty Relpol
Docelowe sektory aplikacji – udział, fot. Relpol

Publikacja artykułu: listopad 2022 r.

Ocena:

4.1/5 - (7 ocen)

MOŻE CI SIĘ SPODOBAĆ

W POZOSTAŁYCH SERWISACH

hale przemysłowe plus

Serwis branżowy poświęcony zagadnieniom związanym z halami przemysłowymi, na które składają się m.in. budowa i wynajem, instalacje, automatyka i logistyka czy wyposażenie.

inwestycje plus

Serwis internetowy poświęcony zagadnieniom z branży budowlano-instalacyjnej, na które składają się m.in. projektowanie, budowa, instalacje, wyposażenie czy przepisy budowlane.